---

indianie.org - wioska indiańska Jurowce, Białystok

---

Strona główna
A+ R A-

Historia Pow Wow

Email Drukuj

pow_wow_katowice_2009Stara historia mówi, że taniec Powwow został zapoczątkowany przez czterech braci wojowników, którzy powrócili z udanej wyprawy wojennej. Po powrocie wykonali taniec wojenny dla uczczenia swojego zwycięstwa. Działo się to wszystko jeszcze przed przybyciem białych. Bracia nie świętowali odebrania życia wrogowi, leczy byli dumni ze swoich dobrych czarów. W tańcu wyrażali swoją radość z bycia członkiem rodziny, społeczności, klanu i plemienia. Taniec ten był także wyrazem dumy.


Dziś, Indianie zbierając się na świętach Powwow także są dumni. Są szczęśliwi. Po wielu latach burzliwej historii ocalili swoje dziedzictwo, swoją kulturę. Przetrwali. Dziś Powwow to "wspólne wyznanie wiary, którą dzielą setki ludzi, a którzy zbierają się, aby świętować swoją unikalność, wyjątkowość jako tubylczego ludu Ameryki".


Samo słowo Powwow jest zangielszczonym słowem indiańskim wywodzącym się z języka Algonkińskiego. Termin "pau - wau" lub "pauau" w rzeczywistości oznaczał zebranie szamanów -  lub duchowych przywódców. Biali, którzy zetknęli się z takimi ceremoniami, błędnie wymawiali to indiańskie słowo jako Powwow, i zaczęli używać tego terminu w celu opisywania jakichkolwiek zgromadzeń tubylczych amerykanów, co ostatecznie spowodowało zaakceptowanie i przyjęcie terminu przez samych Indian.


Nie wiadomo dokładnie, kiedy wszystko się zaczęło. Historia Powwow nie jest wyraźna. Są jednak podania i relacje, które pozwalają określić początki na ostatnie lata XIX wieku. Ślady prowadzą do Montany. Istnieje przesłanka, która podaje datę 4 lipca 1891 roku. Wtedy w Arlee, w tamtejszym rezerwacie odbyło się Powwow. Jednak takie święta były nielegalne i agent Biura do Spraw Indian użył groźby użycia Armii Stanów Zjednoczonych do rozproszenia zebrania Indian. Istnieje też zapisek w gazecie mówiący o Powwow - jakie odbyło się tam 4 lipca 1900 roku. Aktualne badania wskazują na to że Arlee w Montanie jest możliwym miejscem gdzie odbyło się najwcześniejsze udokumentowane Powwow . Data 4 lipca nie jest tu przypadkiem, gdyż wobec zakazu zgromadzeń Indianie swoje święta organizowali pod przykrywą świąt białych.


Aby prześledzić historię tych zgromadzeń, trzeba jednak cofnąć się jeszcze dalej, do początków XIX wieku. Wtedy to zgromadzenia takie świętowali Indianie Ponca, nazywając tę ceremonię HETHUSKA. Ceremonia znana była też Osagom (INLONSCHKA) i Paunisom (IRUSHKA). Od Paunisów taniec przejęli Omahowie i to im przypisuje się duży wkład w to, co oglądamy dzisiaj. Tak czy inaczej Omahowie "podarowali" taniec Lakotom, którzy w końcu XIX wieku spopularyzowali ceremonię w rezerwatach. Wtedy też Taniec Trawy - przez Lakotów zwany tez Omaha Dance - zdobywał coraz więcej zwolenników i rozprzestrzeniał się szybciej niż bardzo głośny wówczas Ghost Dance. Grass Dance był tańczony dla samego tańca nie zaś dla ceremonii religijnej i dlatego może był jednym z niewielu, jakie nie były w owym czasie zakazane w tych chyba najtrudniejszych dla rdzennych amerykanów latach. Trzeba bowiem pamiętać, iż właśnie wtedy zanikały stare tradycje a Indianie przeżywali swój najcięższy okres.Koniec XIX-ego i początek XX-ego wieku przynoszą rozkwit Tańca Trawy. Plemiona zapraszają się nawzajem i organizują taniec w rezerwatach.


Polityka rządu USA dąży do asymilacji Indian. Na różne sposoby biali przejmują w swoje ręce większość ziem, jakie Indianie dostali w swoje władanie na mocy tzw. Ustawy Dawisa. Już w pierwszych latach XX wieku ponad 2/3 ziem przyznanych Indianom mocą uzgodnień traktatowych znalazło się w rękach białych. GAA zmieniła stosunek Indian do rezerwatów. Granice którymi w pierwotnym zamyśle ograniczono ich wolność, w tej chwili wyznaczały enklawę, w której Indianie pielęgnowali swoją kulturę i obyczaje. Wtedy też pojawiają się początki tego co możemy obserwować w obecnych czasach, czyli wspólnie tańczących Indian z różnych plemion, dzięki czemu Taniec Trawy wraz z zasadami i jego świętymi prawami przenoszony jest do wielu plemion.


Sami Indianie opowiadają, że w dawnych czasach nie wszyscy mogli jednak tańczyć. Do tańca dopuszczani byli członkowie elitarnych stowarzyszeń wojennych oraz Stowarzyszeń Tancerzy Trawy. Do tańca nie dopuszczane były także kobiety.
Jak podaje w swojej pracy Maria N. Powers u Oglalów gdy rozpoczynał się śpiew, członkowie plemienia płci męskiej występowali na środek placu i zaczynali poruszać się (...) do rytmu bębna i pieśni(...). Kobiety jedynie, stojąc w miejscu wokół placu tanecznego unosiły ciało płynnym ruchem w dół i w górę.


Kobiety na arenę wpuszczono dopiero w latach 50-tych XX wieku. Jednak forma tradycyjnego tańca kobiecego jest podobna. Women's Traditional Dacne tańczy się dostojnie lecz praktycznie w miejscu. Początków tego tańca można szukać w tradycji. Tańczono i śpiewano pieśni kiedy mężczyźni wyruszali na polowanie lub wyprawę wojenną. Podczas ich nieobecności w wiosce kobiety przygotowywały im nowe ubrania i ozdoby. Tańce wykonywano także kiedy mężczyźni wracali z wyprawy. Wtedy to celebrowali swoje sukcesy. Kiedy wracali, kobiety stały w rzędach witając ich i śpiewając pieśni. Tak określa się początki tego tańca, stanie w miejscu i podnoszenie i opuszczanie stóp.


Pierwotnie powwow odbywały się zgodnie z porami roku. Indianie od niepamiętnych czasów czcili koło życia i zgodnie z nim odprawiane były sezonowe ceremonie, np. przesilenia, na których ucztowano, jedzono, śpiewano, tańczono, bębniono. Większość pieśni była przekazywana z pokolenia na pokolenie. Do bębnienia używano często rąk lub posługiwano się drewnianymi pałkami. Bębny były duże i twarde. Wynikało to z konieczności częstego przemieszczania się, a bęben taki w trakcie podróży nie mógł ulec zniszczeniu.


Do kontynuacji tych świąt przyczynili się także misjonarze jezuiccy wciągając je na listę świąt rzymskokatolickich. W świętach związanych z kołem życia, które dla Indian nie ma początku ani końca, wszystko osadzone jest w kole. Dotyczy to także powwow. Święto to ma bogatą symbolikę. Arena do tańca to duży okrągły obszar z wyznaczonym środkiem. Wejścia na arenę umiejscowione są zgodnie z czterema kierunkami. Przed rozpoczęciem jest poświęcona, błogosławiona i uważana za święty teren a tancerze wchodzą na arenę przede wszystkim wschodnim wejściem. Spikerzy zazwyczaj umiejscowieni są po zachodniej stronie.

Opracowanie: Paweł Hinc

Kontakt

Wioska indiańska
Jurowce k/Białegostoku

ok. 4km na trasie do Augustowa

tel. 85 65-22-816

kom. 606-10-12-38

email: info (at) indianie,org