---

indianie.org - wioska indiańska Jurowce, Białystok

---
header_wioska

A+ R A-

Tipi

Email Drukuj

Dla niewprawionego miłośnika mieszkania w tipi jego rozłożenie może sprawić nie lada problem. Pamiętam, że gdy pierwszy raz rozkładałem tipi zajęło mi to prawie cały dzień a i tak efekt końcowy wyglądał koszmarnie. Dziś gdy patrzę na to z perspektywy czasu wydaję mi się to bardzo zabawne. W sumie wydawałoby się proste - ustawić tyczki w kształt stożka i naciągnąć materiał i gotowe ale zaręczam, że tak nie jest.

Reginald Laubin w książce "The Indian Tipi" opisał zabawną historię o tym jak pewnego razu na planie filmowym jakiegoś westernu reżyser zatrudnił Indian aby postawili kilka tipi. Ponieważ ci Indianie nigdy tego nie robili (!!!) myśleli kilka godzin, aż w końcu ustawili wszystkie tyczki na ziemi, związali je łańcuchami i dźwigiem podnieśli to wszystko w górę!!! Mam nadzieję, że po przeczytaniu tego tekstu nie będziecie mieli takich przygód i zszarganych nerwów podczas stawiania tipi. A zatem do dzieła. Rysunek pomoże ci zrozumieć zawiłości tego tekstu.


PRZYGOTOWANIE DO ROZKAŁADANIA TIPI

tipi1

Żeby tipi stanęło musisz najpierw przygotować parę rzeczy. Po pierwsze tyczki. Muszą być w miarę proste (min. pół metra wyższe od wysokości tipi). Trzeba dokładnie z każdej tyczki ociosać siekierką sęki i wystające części. To bardzo ważne jeśli chcesz cieszyć się długo swoim tipi. Podczas silnego wiatru materiał ociera o tyczki i jeśli będą z nich wystawać ostre sęki porobią się dziury w materiale. Najlepiej też ściągnąć korę z tyczek, jeśli zamierzasz je przechowywać dłuższy czas. Ilość tyczek waha się między 11-17 w zależności od tego jak ładne chcesz rozłożyć tipi. Oprócz tyczek potrzebne ci będą jeszcze: mocny sznurek ok. 6m (do związania tyczek i zakotwiczenia tipi),zatyczki do spięcia tyczek - (12-15 sztuk w zależności od ilości dziurek w poszyciu, o grubości palca długie na 15-20 cm), kołki (lub śledzie od namiotu) aby przybić tipi do ziemi oraz pal do którego przywiążesz sznurki od klap dymnych wysoki na ok.1,5 m., a także dodatkowo kije do włożenia w drzwi (cieńszy u góry, grubszy na dole). Możemy rozpoczynać stawianie tipi. Stosuj się bardzo dokładnie do poniższych zaleceń.

ROZKAŁADANIE TIPI

Najpierw rozłóż tipi na ziemi (prawą stroną do ziemi) i dokładnie rozciągnij. Następnie weź 2 tyczki (N- północną i S -południową) i przyłóż do poszycia w połowie materiału tak aby dolny koniec tyczki był równy z brzegiem materiału, górny może wystawać ponad materiał (jak na rysunku a). Teraz dołóż na ukos 1 tyczkę (D � drzwiową) dosyć blisko otworu wejściowego. Te 3 tyczki zwiąż razem DOKŁADNIE. Tyczki te muszą przecinać się w miejscu gdzie jest sznurek, którym przywiązuje się poszycie do tyczki (między 2 klapami). To bardzo ważny moment, który może zaważyć na tym czy tipi będzie dobrze rozłożone czy nie (lepiej dla pewności związać tyczki trochę wyżej - zawsze wtedy można skrócić już stojący trójnóg ucinając koniec tyczki siekierą). Po związaniu rozkładamy trójnóg. Teren, na którym będzie stało tipi powinien być w miarę równy. Ta pojedyncza tyczka to tyczka drzwiowa, jest ona odrobinę dłuższa - będzie obok drzwi, które powinny być skierowane na wschód, pozostałe 2 tyczki to (S) - tyczka południowa i (N) - tyczka północna. Trójnóg powinien tworzyć trójkąt równoboczny, tzn. odległość pomiędzy każdą tyczką trójnogu powinna byś taka sama, równa wysokości tipi.. Jeśli tipi ma 5 m wysokości to odległość między każdą tyczką trójnogu możemy określić jako 5 kroków.

tipi2

Gdy już trójnóg stoi możemy przystąpić do dokładania pozostałych tyczek. Pomiędzy każdymi 3 polami trójnogu możemy położyć 3 lub 4 tyczki w określonej kolejności. Siuksowie stawiali pozostałe tyczki w ten sposób, że najpierw układali po kolei 3 (lub 4) tyczki z prawej strony tyczki drzwiowej (D), następnie kolejne 3 z lewej strony tyczki drzwiowej, potem 2 z tyłu i jako ostatnią kładli tyczkę z poszyciem (L), która powinna być dokładnie naprzeciwko drzwi.

Niestety często w naszych warunkach ten układ jest niepraktyczny, bo po prostu nasze tyczki są za grube. Z doświadczenia proponuje aby układać pozostałe tyczki tam gdzie widać lukę w koszu konstrukcji (tzn. w miejscu gdzie tyczki się zbiegają). Ja zazwyczaj kładę jako pierwszą tyczkę z prawej strony tyczki drzwiowej następnie po przekątnych, tam gdzie widzę, że w koszu jest luka i jako ostatnią zawsze kładzie się tyczkę z poszyciem (L). Gdy tipi leży na ziemi kładziemy 1 tyczkę dokładnie w połowie poszycia (grubszy koniec tyczki powinien być równy z brzegiem materiału) i przywiązujemy sznurkiem, który jest wszyty w materiale. Tak związaną tyczkę z poszyciem stawiamy jako ostatnią do naszej konstrukcji. Wówczas rozwijamy poszycie wokół konstrukcji i spinamy je zatyczkami od góry do dołu. Podczas spinania można tyczki wsunąć trochę do środka wtedy będzie łatwiej spiąć tipi. Otwór wejściowy powinien być z prawej strony tyczki drzwiowej. Teraz możemy rozciągnąć wszystkie tyczki tak aby tipi się napięło. Najpierw ostrożnie tyczki trójnogu, potem pozostałe. Teraz ważny moment. Jeśli poszyciu (pomimo naciągania) brakuje kilkunastu centymetrów do ziemi to znaczy, że związałeś trójnóg za wysoko i można tyczkę trójnogu trochę skrócić obcinając siekierką. Jeśli poszycie leży wyraźnie na ziemi to znaczy że związałeś trójnóg za nisko i w takim wypadku nie ma innej rady, trzeba wszystko rozebrać i związać trójnóg wyżej (oby tego uniknąć!!!). Jeśli już skorygujemy długość poszycia w miejscu trójnogu możemy skorygować długość tipi w pozostałych miejscach manewrując tyczkami (które dają się wsuwać i wysuwać). Pamiętaj , że tipi powinno być mniej więcej 5-10 cm nad ziemią. Idealnie gdy tipi jest uniesione 10 cm nad ziemią z tyłu i dokładnie przy ziemi z przodu. Teraz możesz już przybić tipi do ziemi - tak samo jak namiot.

Pozostaje jeszcze postawić wiatrownice. Trzeba włożyć tyczkę w kieszonkę w klapie dymnej i podciągnąć mocno do góry. Może to sprawić nie lada kłopot (trafienie tyczką w kieszonkę) ale w końcu musi się udać. To samo robimy z drugą wiartownicą. Pozostaje nam jeszcze przymocować sznurki od klap dymnych. W tym celu wbijamy pal wysoki na ok. 1,5 metra jakiś metr przed wejściem do tipi lekko z prawej strony. Kiedy już jest wbity przywiązujemy oba sznurki klap do pala i GOTOWE! Tipi powinno wyglądać tak:

tipi3

PRZYGOTOWANIA DO ZAMIESZKANIA W TIPI

Teraz wchodzimy do środka i musimy wykopać dół na ognisko. W zależności od tego jak długo tipi będzie stało w danym miejscu kopiemy głębszy lub płytszy otwór. Jeśli rozkładamy tipi tylko na weekend, nie ma potrzeby kopania dołu wystarczy dobrze otoczyć dół kamieniami. W przypadku dłuższego obozowania powinieneś wykopać dół na 10-20 cm żebyś nie musiał często wynosić popiołu. Warto też wyłożyć dół kamieniami. Będą się one nagrzewały i rano, gdy się zbudzimy łatwiej będzie rozpalić ogień (Ale uwaga, kamienie z początku strzelają w ognisku!!!)

Kiedy już ognisko jest przygotowane, można ścielić łóżka. Pamiętaj żeby przygotowując posłanie trzymać się zasady, że podczas spania pod sobą powinieneś mieś minimum tyle ile na sobie, a najlepiej dużo więcej.

Tuż za ogniskiem (patrząc od wejścia) Indianie robili tzw. ołtarzyk. Był to zazwyczaj kawałek gołej ziemi gdzie wysypywali popiół z fajki i miejsce to było dla nich święte (nie wolno było po nim deptać!!!) Pozostaje zaprosić gości i wieczerzać!


ZWYCZAJE W TIPI

Jeszcze parę słów o etykiecie w tipi. Zazwyczaj każdy gospodarz ustala zasady panujące w tipi i zawsze informuje każdego nowego gościa o prawach w nim panujących. Jest jednak kilka zasad, które powinien zachowywać każdy dobry gospodarz tipi. Po pierwsze ognisko. Dla Indian to było święte miejsce. Ogień daje ciepło, pozwala mieszkać w tipi, daje spokój i poczucie bezpieczeństwa, dlatego to miejsce powinno być traktowane z szacunkiem. Nie powinno się nic przekładać i rzucać przez ogień ani palić w nim rzeczy, które zanieczyszczają środowisko (np. folię). Jeśli wchodzisz do tipi to staraj się przechodzić za siedzącym przed ogniem człowiekiem, tak aby nie przerwać linii pomiędzy nim a ogniem. Jeśli nie masz innego wyjścia powiedz "przepraszam". Kolejna rzeczą w tipi jest ustalanie przez gospodarza, gdzie goście mają usiąść. Wiadomo, że najlepsze miejsce jest za ogniskiem z tyłu tipi i tam właśnie gospodarz ma swoje posłanie, a najgorsze przy wejściu. Jeśli więc do tipi wchodzi mile widziany gość, gospodarz sadza go z tyłu tipi obok siebie. Jeśli pojawi się osoba nie mile widziana gospodarz sadza ją przy drzwiach. Gość szybko opuści tipi z powodu dymu, który będzie go gryzł w oczy (ale pomysłowi byli ci Indianie!). Tak poza tym sprawa etykiety i praw rządzących tipi należy tylko i wyłącznie do jego gospodarza; w końcu to jego dom i może w nim robić co mu się podoba.

KŁOPOTY Z DYMEM

Teraz kilka słów o niemiłej rzeczy jaką jest pojawiający się i schodzący coraz niżej DYM. Jest masa powodów dlaczego w tipi jest dużo dymu i nie chce on uciekać do góry. Najczęstszym powodem takiego obrotu sprawy jest WIATR i nieumiejętne sterowanie klapami dymnymi. Z początku nie dziwcie się, że jest dym w tipi. Tak naprawdę dopiero wieloletnie doświadczenie pozwala na siedzenie w tipi bez dymu. Mam nadzieję, że te kilka rad pozwoli wam na uniknięcie sytuacji, w której trzeba się ewakuować z tipi bo nie można wytrzymać gęstego dymu. Na początek chce was uspokoić. Nie ma takiej możliwości aby zaczadzić się w tipi podczas snu, nawet gdy gęsty dym zejdzie bardzo nisko. Po pierwsze nigdy nie zanotowano w historii aby ktoś się w tipi zaczadził, a po drugie dym NIGDY nie zejdzie niżej niż 20 cm od ziemi (tak już z jest i koniec). Spędziłem w tipi x nocy (naprawdę wiele) i nigdy nawet się nie obudziłem w nocy z powodu dymu (co najwyżej z powodu kapiącego na mnie deszczu). Najważniejsza sprawa to umiejętne sterownie klapami dymnymi. Kiedy siedząc w tipi będziecie się zastanawiać "skąd tu tyle dymu?" zapamiętajcie jedna zasadę:

"NIEZALEŻNIE OD TEGO SKĄD WIEJE WIATR MUSI ON WLECIEĆ SPODEM TIPI I NIE WOLNO CI DOPUŚCIĆ ABY PRÓBOWAŁ WYLECIEĆ INNĄ DROGĄ NIŻ PRZEZ KOMIN, KTÓRY TWORZĄ KLAPY DYMNE, A SAMYMI KLAPAMI STERUJ TAK ABY WIATR ŚLIZGAŁ SIĘ PO NICH I NIE MÓGŁ WLECIEĆ TĄ DROGA DO ŚRODKA".

Może to trochę zawiłe ale ma sens. Należy tu wspomnieć o jednej bardzo ważnej rzeczy. Rozkładając tipi powinniśmy (dla naszego dobra) przyczepić na końcach tyczek lekkie wstążki, które będą nam pokazywały kierunek wiatru. Wstążki koloru czerwonego były zarezerwowane dla specjalnych "świętych" tipi, dlatego lepiej użyć białych lub innego koloru.

Najlepiej gdy wiatr wieje z tyłu tipi (dlatego też Indianie najczęściej rozbijali tipi wejściem na wschód, wtedy najczęstszy na prerii zachodni wiatr nie sprawiał im kłopotu). Kiedy wiatr wieje z zachodu (z tyłu tipi) lekko unosimy poszycie z tyłu, natomiast przód tipi musi szczelnie przylegać do ziemi. Klapy ustawiamy blisko siebie wyprostowane. Jeśli wieje z południa lekko unosimy poszycie od południa, a z północy poszycie musi szczelnie dolegać do ziemi. Północną klapę kładziemy prawie całkiem na tipi a południową skręcamy na północ (zgodnie z kierunkiem wiatru), tak aby swobodnie ślizgał się on po klapie nie wpadając do środka. W przypadku wiatru z północy postępujemy zupełnie na odwrót. Najgorsza sytuacja jest gdy wiatr wieje nam prosto w tipi. Wtedy jest niemal niemożliwe aby wiatr nie wpadał do środka robiąc przy tym dymne zawirowania wewnątrz. Wtedy jedyne co można zrobić to przybliżyć klapy do siebie i modlić się aby wiatr zmienił kierunek. Dlatego jeśli w twojej okolicy najczęściej wieją wschodnie wiatry rozbij tipi wejściem na zachód. Co robić w przypadku deszczu? Jeśli nie jest to ulewa traktujemy deszcz podobnie jak wiatr kierując się podobnymi zasadami sterowania klapami. Rozpalamy wtedy większy ogień i ciepło nie powinno wpuścić deszczu do środka. Jeśli deszcz zmieni się w ulewę trzeba szybko zamknąć szczelnie klapy kładąc jedną na drugiej. Powstanie wtedy malutki otwór, na tyle wystarczający aby dym opuścił tipi i nie wpuścił ulewnego deszczu do środka.

Wyposażeni w tą wiedzą możecie rozpocząć mieszkanie w tipi, ale tak jak napisałem wcześniej doświadczenie jest najlepszym nauczycielem. Czasami cała wiedza zawodzi i trzeba eksperymentować (np. w zimie albo gdy ma się bardzo mokre drewno, czego nie życzę).

Mam nadzieję, że poradzicie sobie z wszelkimi przeciwnościami, które napotkacie mieszkając w tym wspaniałym domu jakim jest tipi. Nie ma w nim wygód ani bieżącej wody ale żal duszę ściska, gdy się go już zwija i powraca do starych, czterech betonowych ścian.

tipi4
tipi5

Kontakt

Wioska indiańska
Jurowce k/Białegostoku

ok. 4km na trasie do Augustowa

tel. 85 65-22-816

kom. 606-10-12-38

email: info (at) indianie,org